sobota, 8 września 2012

Wakacje...



Dzisiejszy post będzie o tegorocznych wakacjach, które spędziliśmy na pięknej greckiej wyspie Zakynthos. Nie będę się bardzo rozpisywać na temat miejsca w które dolecieliśmy chociaż warto jest wspomnieć, że przywitały nas najpiękniejsze widoki jakie kiedykolwiek mieliśmy okazję zobaczyć :) Wpis będzie dotyczył naszych przeżyć przed, w trakcie i niestety już po wakacjach. Na samym początku przed wylotem były setki pytań dotyczące tak dalekiego wyjazdu wówczas z rocznym dzieckiem, jak to wszystko ogarnąć, co zabrać i w co się zapakować :) Jakoś się udało - zabraliśmy mnóstwo rzeczy, które w zasadzie wszystkie się przydały poza stertą zabawek, które zajmowały sporo miejsca a któe wcale nie były potrzebne - piasek i kamyczki to najlepsza frajda dla naszej córki. Ogólnie rzecz biorąc na początku to była wielka masakra ale jak się potem okazało wakacje za granicą z tak małym dzieckiem to sama frajda. Julka była zachwycona, wszystko ją ciekawiło, wszystkiego musiała dotknąć, zobaczyć. Cały tydzień miała bardzo aktywny wycieczki, spacery, zabawy w morzu i nad basenem poprostu raj dla dziecka i radość dla rodziców. Jak 2 lata temu kiedy byliśmy na wakacjach sami i nie robiliśmy nic tylko upajaliśmy się plażą, morzem, słońcem oraz oczywiście sobą ktoś by mi powidział, że za jakiś czas tego wszystkiego nie będzie, ponieważ nasz czas będzie zajmować pilnowanie małego szkrabika - normalnie nie wierzyłam w to, nie wierzyłam jak można powiedzieć, że wakacje są udane gdy zamiast słodkiego wylegiwania się na plaży trzeba pilnować raczkującego malucha, który jest ciekaw wszystkiego i wszystkich. Teraz z czystym sumieniem mogę każdemu polecić, kto ma oczywiście taki dylamat, że to jest wspaniała przygoda zaróno dla rodziców jak i dla dziecka. Dla nas to były najwspanialsze wakacje do tej pory i nie wyobrażam już sobie jechać gdzie kolwiek bez naszej Julki :) Na załączonych zdjęciach widać jak my oraz nasza córcia wspaniale się bawiliśmy - szkoda tylko, że co dobre tak szybko się kończy :( ale przecież za rok też będą wakacje... :) 
 
 










2 komentarze:

  1. To były naprawdę świetne wakacje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No bo Juleczka to taki mały Skarbek, który idealnie odnajduje sie na wakacjach :) Słoneczko, tony piasku, woda, mama i tata w pobliżu, czego chcieć więcej? :P

    OdpowiedzUsuń