Dzisiejszy post będzie o wielkiej niewiadomej każdej kobiety - czyli "co zrobić jutro na obiad?" :) Nie wiem jak Wy ale dla mnie nie jest trudnością przygotowanie posiłku, wypieku, itp. ale sam pomysł "co?" doprowadza mnie czasami do wariacji. W takich chwilach siadam przed komputerem włączam internet i wpisuję przepisy kulinarne i się zaczyna: to nie będzie smakowało, to już było, znowu ten kurczak, a to jest cenowo z kosmosu, a tego to ja nigdy nie tknę, itd.,itd. Nie ukrywam, że najlepszym doradcą jakiego znam jeśli chodzi o kuchnię to moja babcia. Ona jest nie zastąpiona pod każdym względem - zarówno jeśli chodzi o planowanie a już nie wspomnę o samym przygotowaniu :) Plusem jest to, że mój mąż jak również córka nie należą do osób wybrednych i w zasadzie wszystko pochłoną :) Inaczej jest ze mną uwielbiam gotować ale jeść tak sobie - owszem jak jestem w restauracji, czy na rodzinnym obiedzie wszystko mi smakuje ale jak sama gotuję to samo jedzenie nie sprawia mi tyle satysfakcji co spełnianie się w kuchnia. Ale to brzmi - ktoś sobie pomyśli masakra jaka z niej kura domowa ale nie do końca, faktycznie przebywam na urlopie wychowawczym i zajmuję się głównie domem i córką ale uważam, że to również jest ciężka praca a czasami można by było powiedzieć, że jest cięższa niż niektóre zawody (nie będę wymieniać żeby nikogo nie urazić :)). Ile trzeba wnieść serca oraz pracy w to aby mąż po powrocie do domu powiedział z uśmiechem na twarzy "Kochanie teraz masz czas dla siebie ja zajmę się córką a Ty odpocznij" :). Każda kobieta, która teraz czyta te moje wypociny zgodzi się z tym lub nie ale jedno jest pewne fajnie by było mieć takiego robota, który każdego ranka wyświetlał by nam menu na dzień dzisiejszy - ile by nam to zaoszczędziło czasu i nerwów. Tym czasem z racji tego, że Julka już śpi zmykam oglądać "Prawo Agaty" aha a jutro na obiad zupa pomidorowa z makaronem oraz zapiekane naleśniki z masą serową :) Miłej nocy :*
Julcia to faktycznie pochłonie wszystko, więc nie ma z Nią na szczęście większych problemów. "Daj, daj, daj" to najczęściej używane przez Nią słowa! :D I bardzo dobrze, bo ciocia też się cieszy, może Ją karmić brokułkami i marchewką ze swojego obiadku. :P
OdpowiedzUsuń