piątek, 14 września 2012

Internetowy świat bloga...

 
Dołączając do świata blogerów myślałam, że będzie to tylko przelotna znajomość. Nie sądziłam, że pisanie, przeglądanie innych blogów, zastanawianie się o czym będzie następny post tak potrafi zafascynować i tak wciągnąć niczym w jakąś otchłań. Dodatkową przyjemnością jest fakt, że ktoś czyta i Mu się podoba to co naskrobałam, że doda komentarz, że został obserwatorem mojego bloga. :) W końcu to nie byle co w pewnym sensie odkrywamy przed wszystkimi część swojego życia. Wchodząc na strony internetowe z blogami przewagę mają te, które dotyczą mody i urody oraz gotowania. Zawsze z takich blogów można nauczyć się czegoś nowego np. jak przygotować pyszne i oszałamiające danie albo jak wykorzystać stare zapomniane spodnie i nadać im nowe życie. Takie blogi jak moje czyli właściwie takie prawie pamiętniki są raczej mniej popularne ale czy to ważne ile ma się obserwatorów czy komentarzy pod danym postem - ważne jest aby trwać w tym co się założyło :) Obserwatorzy i komentarze na pewno się pojawią :) Ciekawa jednak jestem reakcji mojej córki jak za parę lat (o ile nic mi nie zje mojego bloga:)) jak zacznie czytać moje posty, co sobie pomyśli o Swojej mamie. Szkoda, że my nie mamy takiej możliwości, dawniej nie było blogów - były za to pamiętniki pisane w zeszytach ukrywane gdzieś na strychu, żeby nikt w nie nie zaglądał. Jaka to była odwrotność teraźniejszości dawniej pisano i ukrywano - teraz każde napisane słowo może śledzić każdy kto ma tylko na to ochotę. Tajemnica jest zamieniona na otwartość. W pewnym sensie to też jest ekscytujące pisząc i zastanawiając się potem co myśli osoba, która w tym momencie czyta ten tekst? Czy jest pozytywnie odbierająca czy negatywnie a może obojętnie... Fajnie by było gdyby można było wiedzieć choć niektóre opinie bo przecież nie zawsze zostawiane są komentarze. Wracając do początków kiedy zastanawiałam się nad tym czy jest sens zakładania bloga miałam setki wątpliwości począwszy od tego o czym w ogóle będzie mój blog a skończywszy na tym czy nie jestem za stara na takie zabawy :) Ale co tam temat jest jaki jest po prostu o życiu, reszta wyszła w praniu, a wiek :)) no cóż to pozostawię bez komentarza :) Bądź co bądź nie sądzę, że decyzja o zaczęciu pisania bloga była zła wręcz przeciwnie ciekawa, miła przygoda a co dalej z tego wyjdzie zobaczymy :)
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz