Ostatnio spotkałam się z moim kuzynem, który w ten weekend będzie obchodził swoje osiemnaste urodziny. Podczas tego spotkania przypomniałam sobie jak to ja będąc jeszcze osobą niepełnoletnią planowałam swoją pierwszą i jakże wówczas najważniejszą na świecie imprezę "osiemnastkę". Była to impreza, która zostanie mi w pamięci (przynajmniej te momenty, które pamiętam) chyba do końca życia. Ile było przygotowań, zakupów, dopinania wszystkiego na ostatni guzik ahhh ale się rozmażyłam. jednym słowem była to niezapomniana impreza dla mnie, moich rodziców oraz sąsiadów ;). Jednak nie o samej imprezie chciałam dzisiaj napisać a o tym jak to jest, że czas do tych tak ważnych osiemnastych urodzin w miarę wolno płynie a potem pędzi jakby lokomotywa, która osiągnęła maksymalne obroty. Człowiek się nawet nie oglądnie a tu wybija np 29 lat. Można wówczas porozmyślać kiedy ten czas zleciał, dopiero się chodziło na całonocne imprezy do białego rana a tym czasem mój mały szkrab ma już prawie dwa latka. Pewnie nawet się nie oglądnę jak Julce będziemy szykować jej najważniejszą imprezę. Szkoda, że czas nie może chociaż na chwileczkę stanąć w miejscu (tylko tym odpowiednim dla każdego z nas), wtedy można by z czystym sumieniem powiedzieć "chwilo trwaj". Bądź co bądź nie ma tak dobrze, co rok jesteśmy starsi, mądrzejsi, dojrzalsi, acz kolwiek musimy pamiętać, że wiosen mamy tyle na ile się czujemy i chyba tego się trzymajmy (w pozytywnym znaczeniu tych słów). :) Na sam koniec w związku z osiemnastymi urodzinami mojego kuzyna pragnę Mu złożyć najserdeczniejsze życzenia, spełnienia wszystkich marzeń oraz żeby nie zapomniał swojej imprezy do końca życia (o ile wogóle będzie ją pamiętał :)).
czwartek, 21 lutego 2013
niedziela, 3 lutego 2013
Paznokcie...
Od kąd pamiętam zawsze byłam zachwycona pięknymi, zadbanymi dłońmi z perfekcyjnie wykonanym maniciurem. Gdy chodziłam do liceum i nadszedł dzień studniówki postanowiłam, że założę tipsy z racji tego, że nigdy nie podobał mi się kształt moich własnych paznokci a do tego miałam manię ich tzw. obgryzania pomyślałam, że tego tak ważnego dla mnie dnia musi wszystko wyglądać tak jak powinno - pięknie. Wówczas kosmetyczka założyła mi moje pierwsze żelowe tipsy - były wspaniałe - delikatne z malutkimi perełkami to było jak kropka nad literką "i". Wszystko było by ok. gdyby nie fakt, że romans z żelami trwał przez 7 lat, miesiąc w miesiąc. Dopiero przed narodzinami mojej córki byłam z wielkim bólem serca zmuszona do ich ściągnięcia (przepisy szpitalne). Napisałam, że z bólem serca ponieważ nie ukrywam, że były one poprostu wygodne - nie łamały się, lakier trzymał się do tygodnia bez jednego odpryśnięcia nawet podczas codziennych prac domowych sprawdzały się w 100%. Gdy przyszedł czas ich ściągnięcia nie sądziłam, że będzie aż tak ŹLE!!! Tragedia moje paznokcie wyginały się chyba we wszystkie strony, były tak miękkie jak kartka papieru, łamały się, rozdwajały, były drapiące, zaciągające - ogólnie mówiąc fatalne. W szpitalu po porodzie nie miałam czasu aby o nich myśleć ale gdy moja malutka córeczka spała nie raz na nie spoglądałam i natychmiast ściskałam palce w pięść aby ich nie widzieć. Po jakimś czasie znowu powróciłam do tipsów ale już nie na tak długo. Na chwilę obecna jestem już na etapie kiedy moje paznokcie powróciły nareszcie do normalnego stanu. Przez ten czas kiedy je regenerowałam wypróbowałam chyba wszystkich na rynku możliwych odżywek aż w końcu przynajmniej moje paznokcie zareagowały na odżywkę firmy Eveline 8w1 Total Action. Na początku podeszłam do niej sceptycznie, ponieważ moja płytka paznokcia była tak zniszczona, że po nałożeniu tej odżywki musiałam ją czym prędzej zmyć ponieważ czułam jakby coś mi wypalało paznokcia, z czasem ból stawał się mniejszy aż wogóle znikł. Nie ukrywam, że ten produkt zasługuje na wielkie brawa ponieważ cena nie szokuje a naprawdę działa. Paznokcie stały się gładkie, nie pękają, nie rozdwajają się i w końcu są naturalne :). Tak naprawdę nie rozstaję się z nią - albo nakładam samą albo jako bazę pod lakier. Naprawdę polecam ten produkt wszystkim tym, którzy mają problem ze swoimi niesfornymi pazurkami.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


