środa, 27 marca 2013

Niezastąpione babcine rady

Od kąd pamiętam gdy tylko pojawiał się problem dotyczący urody zawsze mi mówiono "zapytaj babci Ona Ci na pewno coś doradzi...". X lat temu nie dopuszczałam do swojej główki tych starodawnych metod, bo przecież jak można nakładać na włosy jajko z oliwą - masakra, na samą myśl robiło mi się niedobrze. Dzisiaj kiedy już parędziesiąt lat przeżyłam wiem, że jednak babcine metody są nie zastąpione. Jednym z cud wzmacniaczy do włosów okazał się przepis na maseczkę z jajka, którego w skład wchodzą: jajko, oliwa z oliwek i ewentualnie kilka kropel z cytryny - nałożona na włosy, które leżakują pod foliowym czepkiem około 20 minut sprawia, że po zmyciu włosy czują się jak po pobyciu w salonie SPA. Ogólnie mówiąc - polecam każdej osobie, której włosy straciły blask, zaczęły wypadać lub też po prostu są osłabione. Oczywiście aby mieć włosy niczym z reklamy super szamponu trzeba też wprowadzić do swojej diety różnego rodzaju odżywcze składniki, na które ja nie zawsze mam ochotę i wbrew wszystkiemu wolę zaspokoić się zwykłym schabowym z frytkami i surówką. No cóż - nie można mieć wszystkiego od razu - ja bynajmniej zaczynam od babcinej rady - mikstury jajkowej :).

czwartek, 21 marca 2013

Wiosenna rewolucja

Pomimo, że dzisiaj jest I dzień wiosny za oknem tego totalnie nie widać - niestety :( Zimno, szaro i ponuro. W związku z tym postanowiłam coś zmienić i coś pokolorować. Już dawno nosiłam się z zamiarem zmiany koloru moich włosów na tak upragniony rudy ale zawsze coś mnie powstrzymywało, ciągle się zastanawiałam czy będzie mi w nim dobrze, czy nie za bardzo zniszczy to moich i tak już cienkich włosów. Po długich na ten temat dyskusjach postanowiłam zaryzykować i oddać się w ręce specjalistów, którzy zrobili ze mnie w dniu dzisiejszym zupełnie inną kobietę. Nie ukrywam, że początkowo efekt był szokujący, ponieważ zawsze miałam raczej ciemne kolory a tu nagle - mega marchewa - chwila odetchnienia iiiiiiiiiiiiiiiiiii efekt WOW :) Wielkie gratulacje i wielkie podziękowania dla tych panów, którzy obudzili we mnie wiosnę :) A tak odchodząc od tematu moich włosów to najbardziej mnie cieszy fakt, że moja córka zrobiła dzisiaj w salonie fryzjerskim furorę. Co prawda nie dała sobie nic zrobić ze swoją fryzurką (na chwilę obecną nie wolno jej nikomu ruszyć nawet mamie) ale za to czuła się w całym salonie jak w domu (łącznie z zapleczem), zjadła jednemu z właścicieli sałatkę jarzynową, po czym spacerowała najpierw z lizakiem a potem z marchewkę. W trakcie przerw między posiłkami urządziła sobie ze środka salonu parkiet, gdzie umilała nam wszystkim czas swoimi Julkowymi tańcami. Ogólnie mam córkę na "6".  :****

wtorek, 5 marca 2013

Wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty



Kiedy na niebie w końcu pojawia się słońce moje serce rośnie w zastraszającym tempie, a na twarzy pojawia się wielki, gigantyczny uśmiech. Szkoda, że z nadejściem pierwszych podrygów wiosny mojej córeczce coś się poprzestawiało i od paru dni wszystko jest na przysłowiowe "nie". Nic ale to nic Jej nie pasuje, nie chce chodzić na spacery, nie chce się ubierać, już nie wspomnę o tym, że muszę wymyślać niestworzone historie żeby moja Julka zwróciła na mamę swoją uwagę i przypomniała sobie, że jednak to Ona jest dzieckiem i pasowało by się chcąc nie chcąc cokolwiek słuchać. Mam nadzieję jednak, że wkrótce jak już nadejdzie Ta prawdziwa cudowna, pachnąca wiosna moja Julia znowu będzie moją słodką, kochaną, malutką i cudownie grzeczną córeczką :) A jeśli niestety to nie nastąpi - trudno i tak będę ją baaaardzo kochać :)